Hodowanie Kotów
być może przyjemność, ale nigdy prosta sprawa
Picture

English Chinese German Danish Spanish French Italian Dutch Norwegian Polish Portuguese Russian Swedish Taiwanese Czech

[Tłumaczenie Anna Tomoń, Ashabelle*Pl cattery]

Krycia za zewnątrz

Każdy hodowca stoi przed wyborem:

  1. Posiadać kryjącego kocura i udostępniać go do kryć na zewnątrz
  2. Nie posiadać kocura i być zmuszonym do szukania hodowli, które zgodzą się udostępnić swoje reproduktory do kryć na zewnątrz.

Uzyskanie możliwości krycia u innego hodowcy nie jest sprawą łatwą. Wielu hodowców nie chcąc, żeby ich kocury miały zbyt dużo potomstwa, podchodzi z dużą rezerwą do propozycji kryć na zewnątrz. Poza tym właściciele kocurów chcą, aby kotki które trafiają do nich na krycia miały różnego rodzaju badania, a tej kwestii nie wszyscy właściciele kotek chcą współpracować. Dodatkowo, wielu właścicieli kocurów stara się prędzej czy póżniej znależć innego kocura, żeby zorganizować wymianę kryć. Jeśli nie dysponujecie dobrym kocurem, tego typu współpraca nie jest możliwa. Hodowcy, którzy mają duże wymagania co do swoich kocurów mogą być bardzo ostrożni w wyborze kotek jakie przyjmują do krycia. Może się więc wydawać, patrząc z zewnątrz, że to środowisko jest bardzo hermetyczne i rzeczywiście często tak właśnie jest. Jest to spowodowane koniecznością dużego, wzajemnego zaufania: właściciel kotki chce mieć pewność że zostawiają ją pod dobrą opieką i że nie wróci ona zarażona "czymś dziwnym". Podobne obawy ma również właściciel kocura, który oprócz obawy o jego zdrowie pragnie dodatkowo, aby kotki które urodzą się z tego parowania odchowywane były przez osobę odpowiedzialną.

Jeśli uda wam się znależć hodowcę, który zaakceptuje parowanie swojego kocura z waszą kotką, nie skaczcie jeszcze z radości. Ta uwaga może być trochę dziwna, skoro znależliście wreszcie osobę, która umożliwi wam posiadanie pierwszego miotu. Jeśli jednak hodowca tak szybko przystał na waszą propozycję istnieje ryzyko, że akceptuje on propozycje kryć od wszystkich, którzy się do niego zgłoszą w tej sprawie. Postawcie sobie również pytanie co te kotki wniosą nowego do puli genów. Czy będą one na tyle interesujące, żeby stanowić dobrą podstawę dla waszej hodowli, i czym będą się one różniły od kotków, jakie można znależć w innych domach? Poza tym, jeśli właściciel kocura nie pyta was o to czy badaliście waszą kotkę pod kątem chorób zakażnych i schorzeń genetycznych, to pojawia się pytanie, czy on sam takie badania zrobił. Czy jesteście pewni że chcecie mieć kociaki po takim reproduktorze? Koty hodowlane (kocury i kotki) muszą być przebadane przynajmniej pod kątem białaczki kociej (FeLV) i kociego AIDS (FIV), no i oczywiście muszą być na bieżąco szczepione przeciwko chorobom, zakażnym.

Również kupienie reproduktora nie jest sprawą łatwą. Wielu hodowców woli nie sprzedawać kocurów do innych hodowli, i mają ku temu wiele powodów:

  • Kocur ma bardzo duży wpływ na kocią populację (kocur może mieć w ciągu roku znacznie więcej potomstwa niż kotka). Jako hodowca musicie bacznie przyglądać się, czy nowi właściciele waszych kotów są świadomi tej odpowiedzialności.
  • Trzymanie kocura nie zawsze jest łatwą sprawą. Nie wszyscy przestrzegają norm dotyczących warunków lokalowych i w rezultacie wiele kocurów trzymanych jest w nieodpowiednich miejscach: w piwnicy, na strychu, w szopie w głębi ogrodu... Jest to więc problem, którego wielu hodowców woli uniknąć.

Jeśli znajdziecie hodowcę, który zechce sprzedać wam kocura, to na prawdę poważnie zastanówcie się czy podejmujecie słuszną decyzję i zadajcie sobie następujące pytania:

  • Czy ten kocur będzie dobranym partnerem dla waszych kotek?
  • Jakie są ograniczenia hodowlane zawarte w umowie? Prawie wszyscy hodowcy sprzedający kocury do celów hodowlanych narzucają ograniczenia. Oto kilka przykładów:
    a) ograniczona ilość kryć zewnętrznych, albo w ogóle zakaz kryć na zewnątrz.
    b) ograniczony wiek reprodukcji (po tym okresie kocur musi być wykastrowany i mieszkać z resztą rodziny a nie z innymi kocurami)
    c) zakaz sprzedaży kotków do hodowli (kocurów i kotek, lub tylko kocurów)
    Jak widać jest wiele możliwych wariantów. Bądżcie krytycznie nastawieni i świadomi, zarówno ograniczeń które musicie zaakceptować, jak i tego z czym możecie się nie zgodzić.
  • Czy posiadanie kocura ma sens jeśli nie będziecie mogli kryć nim na zewnątrz, a macie tylko jedną, lub dwie kotki?
  • Nawet jeśli kocur jest bardzo ładny i stanowi dobrą parę dla waszej kotki, to jaki będzie miał on wpływ na pulę genów, jeśli będzie krył tylko wewnątrz waszej hodowli?
  • Wielu hodowców nie chce powtarzać bez przerwy tych samych parowań (przypomina to wtedy bardziej namnażanie niż staranną selekcję) i po dwóch kryciach kocur kończy swoją karierę reproduktora. Czy nie byłoby zatem lepiej znależć dwa krycia zewnętrzne, zamiast kupować kocurka? Poza tym, koszt dwóch kryć jest znacznie niższy niż koszt kocura (do ceny kota trzeba dodać koszt transportu i ewentualne opłaty związane z wwozem kota do kraju, opiekę nad nim, wizyty u weterynarza, badania…). Na dodatek, niektóre kocury nie będą szczęśliwe musząc ograniczyć się tylko do kilku kryć.

Dalej...